Troszkę czasu upłynęło od czasu mojej ostatniej bytności na blogu, lecz życie pędzi jak szalone i wciąga nas bezlitośnie w wir codzienności. Dochodzi do tego że nawet kawcia przy kompie jest niewykonalna.
Zatem na sam początek pragnę podziękować wszystkim którzy mimo braku nowości wpadają do mnie na chwilkę i obiecuję poprawić się ( w miarę możliwości :)) Również bardzo, bardzo, bardzo dziękuję dziewczynom , które zechciały przyjąć ode mnie wyróżnienie i wypełnić pozostałe kryteria zabawy. Dzięki temu możemy o wiele lepiej się poznać i poczuć jak w gronie najbliższych.
Postanowiłam też walczyć z tym ogólnym zwariowaniem wiosennym i przynajmniej raz na tydzień wygospodarować czas tylko dla siebie. Skutkiem tego powstały dwie frywolitkowe koszulki na gęsie wydmuszki, bo gdy zobaczyłam je na blogu Krzysi od razu zwariowałam na ich punkcie. Oczywiście daleko mi do profesjonalizmu Krzysi, ale i z tych moich tworów po pierwsze jestem szalenie dumna a po drugie zakochana w nich po uszy :)
Pozwólcie więc że się pochwalę troszeczkę fotkami.
Przy okazji życzę wszystkim wielu wspaniałych chwil w to piękne niedzielne popołudnie i co równie ważne wspaniałego tygodnia.
***
Dziękuję za miłe sercu komentarze, dzięki nim miło tutaj wracać.
szycie, szydełko, robótki na drutach... najwspanialsza odskocznia od szarej rzeczywistości
Obserwatorzy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Takie sobie gadanie...Frywolitka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Takie sobie gadanie...Frywolitka. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 27 marca 2011
Jajusia we frywolitkowych koszulkach :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)