Obserwatorzy

wtorek, 22 stycznia 2013

Konik- lniany mustang na biegunach... :)

Zaczynam powoli robić remanent w moim  kuferku.
Własnym oczom  nie wierzyłam  że zebrałam tak ogromny wór " przydasi ". Jest już prawie tak wysoki jak ja i co gorsza  taki szeroki jak ja :(
Jedyne rozwiązanie to wypowiedzieć wojnę takiemu chomikowaniu i w miarę na bieżąco szyć lub od razu wywalać resztki.  To co kiedyś żal  było wyrzucić dziś i tak  jest zupełnie zbędne bo ani takie trendy,  i kolorystyka nie ta, gatunkowo też już nie odpowiada.... więc... lot do kosza.
Dlatego dzisiaj  z nowych  resztek ( by nie zalegały) uszyłam  mojego lnianego  mustanga:)  Najpierw myślałam że  poczeka do grudnia i kolejnych jarmarków  świątecznych, ale  tak sobie teraz  siedzę i myślę- przecież kolorystyka " nie świąteczna" więc po co tyle czekać skoro zawieszka może cieszyć oko przez cały rok?. Konik zdobić może np.  pokój dziecięcy lub  wyglądać przez okno uczepiony firanki w  kuchni . Wykorzystanie w zasadzie zależy jedynie od naszej wyobraźni :) 
*

*

 

*Proponuję  Wam teraz wycieczkę  na  Portal Literacki- Fabrica Librorum  autor  wspaniale pokazuje magię jaka drzemie w konikach na biegunach :)
Polecam !- myślę że warto przeczytać:)

*
A teraz o  .. schodkach.... 
Już się zaczęły pierwsze problemy.
Chcę  z Urzędu Pracy pozyskać środki na  otwarcie działalności gospodarczej. Niestety nie jest to takie łatwe jakby się wydawało po przeczytaniu kilku punktów na stronie PUP- szczególnie w mojej sytuacji. Bez świadectwa pracy nie załatwię niczego- a to dostanę dopiero za miesiąc- gdy obecny zakład   na dobre rozwiąże ze mną  stosunek pracy. Później dopiero mogę się zarejestrować jako bezrobotna , złożyć  wniosek o dotację i... może ją dostanę... ale to też wielka niewiadoma. W momencie  uzyskania pozytywnej opinii o przydzieleniu dotacji mogę dopiero otwierać " firmę". 
Pamiętajcie -bo  to ważne - nie można wcześniej zgłosić działalności, a potem starać się o kasę z PUP bo w ten sposób tracimy  prawo do  dofinansowania.
**
Kolejny dzisiejszy schodek to mój komp :(.  Z nową płytą główną pochodził dokładnie ... kilka godzin i .... padł....  Serwis twierdzi że płyta była wadliwa więc mąż od razu zadzwonił do Bremen by w ramach gwarancji dokonano wymiany. Panowie z firmy zażyczyli sobie przesłania  całego laptopa bo ich zdaniem polski serwis wykonał nieprawidłową instalację. No  pociachać się można normalnie...  Czuję że jestem już 110 euro w  tyle za płytę główną ,a ile polski serwis mnie jutro skasuje  aż boję się myśleć.
***
No i tym " optymistycznym" akcentem kończę dzisiejszy wpis. Nie wiem czy więcej we mnie złości czy żalu ale wiem że muszę ten nadmiar energii spożytkować jakoś bardziej konkretnie.

Na duchu podtrzymują mnie Wasze wspaniałe, ciepłe komentarze za które szczerze i bardzo serdecznie wszystkim dziękuję:)

Moja mantra na najbliższe dni ( którą i Wam polecam jeśli jesteście w potrzebie ) " .. Spokojnie... jutro dzień obudzi się w kolorze słońca.."

7 komentarzy:

  1. Mustang ;) uroczy, jasne że cały rok może weselić oko, a co do urzędów to cierpliwości życzę, będie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. konik słodziak nieziemski. Zastanawiam się, czy w biegunie drucik jest czy sam miękki wypełniacz?
    Schodki w górę, schodki w dół..., tylko współczuć. Co i czynię!

    OdpowiedzUsuń
  3. Te Twoje porządki będą bardzo twórcze z tego co widzę. Konik przepiękny. Ula, trzymam kciuki za szczęśliwie pokonanie tych schodów. Qrcze, nie może być jedno? zawsze coś w parze podąża? Nie daj się!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziewczyny kochane- dziękuję za wsparcie i metodę na urzędy :) Aguś- oj tych twórczych porządków jednak trochę się pojawi - w zasadzie mogę powiedzieć- oj będzie się działo :)
    Ulciu - w usztywnianiu nie stosuję żadnych drucików czy innych " wspomagaczy" po prostu bardzo dokładnie i mocno staram się wypchać dany element i ubić ten wkład w środku.
    Buziolki przesyłam 4 all:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne to ostatnie zdanie! Zapożyczę :)
    Konik to Twoja kolejna perfekcyjna praca - jest śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Koniczek jest uroczy.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń