Zapisałam się- kwota bardzo symboliczna można rzec, bo za placowe na stoisko o wymiarach 3*3m zapłaciłam jedynie 30 zł. No fakt - ten plac to fragment drogi i pobocza ale za to z bezpośrednim widokiem na ruiny zamku:) Organizacja bardzo dobra, parkingi i słodki poczęstunek w cenie- tak że należą się słowa uznania organizatorom.
Muszę przyznać że towarzystwo koleżanek i kolegów " po fachu" było rewelacyjne! Od dowcipów, gierek słownych, opowieści ze śmiechu aż bolały brzuchy. Chyba cała ta atmosfera przyczyniła się do udanego handlowania, bo każdy z nas wracał uśmiechnięty, z dość mocno przerzedzonym towarem lecz wypchaną kiesą :) Na dodatek słonko prażyło więc i nosy czerwone i spalone plecki u niektórych się pojawiły::)
Fotki zrobiłam na początku- jeszcze w trakcie ustawiania stoiska - i od razu przepraszam za wystające spod stołu pudła, opakowania itp które w sumie wylądowały w samochodzie na parkingu, ale ciapa nie pomyślałam by zrobić nowe fotki- ot ciężki żywot złotowłosego dziewczęcia:)
A teraz troszkę foteczek:)
*
Mam już swojego manekina!!! teraz mogę pokazywać moje kochane fartuszki |
Dziękuję wam za cierpliwość, piękne komentarze pod poprzednim wpisem. zapraszam serdecznie- wpadajcie jak najczęściej:)
Pragnę Wam jeszcze polecić stronkę z Babic na plakatach przeczytacie jakie imprezy szykują się tam w najbliższym czasie- ja się chyba wybiorę na sabat czarownic we wrześniu, ale już nie do " pracy" lecz poszaleć z miotłą:)
Buziaczki przesyłam i życzę miłego tygodnia.
Wskazówka dla tych co nie wiedzą :)
Skąd biorą się dzieci
Wskazówka dla tych co nie wiedzą :)
Skąd biorą się dzieci
Stoisko miałaś piękne, poznaję notesiki :). Chętnie zobaczyłabym też fotkę po żeby ujrzeć to przerzedzenie :)))
OdpowiedzUsuńOj nie zrobiliśmy końcowej fotki niestety- nawet nie pomyśleliśmy o tym-ale faktycznie zainteresowanie towarami było spore. U mnie np( ku wielkiemu zdziwieniu) zysk przewyższył trzydniową sprzedaż z Cieszyna z kiermaszu wielkanocnego,szczególnie fartuszki i "śpiochy" miały wzięcie, choć nawet część ocieplaczy na jajusia znalazła chętne osoby:) Zdziwiłam się bo miałam też łosie w ofercie- 3 pary- chłopak i dziewczyna- panowie poszli w świat, a paniami nikt się nie zainteresował. Gdy zaczęłam się na głos nad tym faktem zastanawiać pewien pan uświadomił mi że żona łosia to klempa - więc kto sobie taką do domu zabierze :))) Nie pozostaje mi nic innego jak tylko dorobić dziewczynkom rogi i portki :))Pozdrawiam :)
UsuńNo tak, widać rogacze są w cenie hi, hi, hi...
UsuńMoże kiedyś wybierzesz się do mnie na jarmark na Jana, bo takich stoisk jak twoje u mnie nie ma wcale, tylko masz daleko :)
Nie wykluczam :)- tym bardziej że mamy przyjaciół w Białymstoku i warto by się było spotkać znów godząc przyjemne z pożytecznym.:)
UsuńUlenko.Ty kłamczucha jestes !!!dopiero nie dalej jak 2 dni wczesniej pisałas mi ze masz mało towaru ,ze sie boisz ze sie wygłupisz ,to ja sie pytam gdzie Ty masz mało towaru.
OdpowiedzUsuńWszystkie rzecz cudne nie dziwie sie ze poszły w swiat.
ps.a tak na marginesie skad Ty masz taki cudny manekin.
Pozdrawiam :)
Magdziu gdy rozstawiłam namiot w ogrodzie i stół wydawało mi się że tam tylko wiatr mi będzie hulał :) Na szczęście okazało się że nie jest tak źle, a manekin dostałam od mężusia- zakupił na niemieckim ebay-u
OdpowiedzUsuńPrzepięknie się prezentowało Twoje stanowisko:))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Dziękuję Jutko- szkoda że dokładnie nie obfociłam kurzego gniazda w białej skrzynce , bo choć
Usuń"drobiu " nikt nie zakupił to jednak dyskusji nad gniazdem było sporo:) Pozdrawiam cieplutko:)
szkoda,że nie wiedziałam, wkońcu to nie tak daleko było
OdpowiedzUsuńgratuluję udanego pobytu
KonKata
Faktycznie Kasiu, mogłybyśmy się poznać w realu ale jak się nic nie zmieni - za rok mamy znów szansę:)
UsuńPiękne stanowisko i wyborny asortyment! Nie widać innych stoisk, ale i tak myślę że zawyżałaś poziom.
OdpowiedzUsuńGratulacje! Pozdrawiam serdecznie
Dziękuje Ewko:)Miałam szczęście stać koło cudownego stoiska decu z jednej strony i pięknych zapachowych dekoracji z drugiej. Pozdrawiam cieplutko:)
UsuńBardzo pięknie prezentowało się Twoje stanowisko.Ale z tak pięknymi pracami nie mogło być inaczej:)
OdpowiedzUsuńPozdrowienia przesyłam:)
Dziękuję Jutko serdecznie- nawet nie wiesz jak bardzo urosłam w tej chwili z radości. Pozdrawiam cieplutko :)
UsuńWspaniałe stoisko, nie dziwię się, że prace się sprzedawały. To teraz do dzieła, czyli do dalszego działania:)
OdpowiedzUsuń