
Pamiętacie jeszcze ten materiał w
białe kurki w skandynawskim stylu ? Z całej tkaniny została mi jedna samotna kurcia plątająca się w dziale " przydasie". Zrobiło mi się jej żal i choć Wielkanoc jeszcze daleko uszyłam podkładkę ( a może obrusik?) na stół kuchenny z gdaczącą w roli głównej. Teraz z czystym sumieniem mogę powiedzieć że materiał wykorzystałam w 100 procentach :) Dobrze się z niego szyje i ładnie komponuje się z surówką lnianą czy bawełnianą którą za przysłowiowe grosze ( ok 8-10 zł) można kupić u nas w hurtowni. W podobny sposób wykorzystuję tkaninę w mikołajki- ale te jak świeże bułeczki rozeszły się w BN. Dzięki kurci mogłam na chwilkę wyciszyć się po zmaganiach z Nikosiem. Niestety nadal jestem na straconej pozycji i choć prawie 3 godziny z instrukcją obsługi pstrykałam jak szalona to efekt końcowy i tak mam tragiczny. Nie wiem co źle ustawiam ale fotki wychodzą teraz jakbym jakąś folię niebieskawą albo szarą nakładała na obiektyw. Nie poddaje się jednak i rozgryzę to- zatem proszę Was o cierpliwość i wybaczenie obecnych efektów mej foto działalności :)
Obiektami przez te godziny były głównie fartuszki, ale bez obaw- nie wstawię tu 100 marnych zdjęć. Kilka wystarczy :) i to samych przodów. Wszystkie szyte są w/g tego samego schematu, różnicę stanowią jedynie aplikacje na kieszonkach i nimi chce się z Wami podzielić- a może akurat zainspiruję kogoś do wykonania podobnego?
Zatem jeszcze raz przepraszam za marność fotek i zapraszam do oglądania z nadzieją że dotrwacie do końca :) Obiecuję że zrobię wiele by misie czekające w kolejce miały fotki które będziecie mogły oglądać z przyjemnością:)
Dziękuję za miłe komentarze pod poprzednim postem i życzę miłego dnia.
***
FANTASTYCZNE aplikacje !!!!!! wow !!!
OdpowiedzUsuńnaprawdę jestem zachwycona
powodzenia w walce z aparatem!
Dziękuję ślicznie:) Buziaki:)
UsuńAle śliczności naszyłaś :)
OdpowiedzUsuńDziękuję i pozdrawiam cieplutko:)
UsuńJesteś dla mnie źródłem kuchennych inspiracji i jeżeli można to podpatrzę dzbanuszki i filiżanki ? :)
OdpowiedzUsuńDzięki Kasiu- aż się zarumieniłam. Cieszę się że będziemy niebawem zafartuszkowane obie. Pozdrawiam cieplutko:)
UsuńFartuszki fantastyczne - te z imbryczkiem to moi faworyci:)))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Jestem zachwycona aplikacjami. Moje faworytki to kwiatki w dzbanuszku i doniczce. SUPER:-))
OdpowiedzUsuńPrzepiękne te fartuszki, jaka precyzja z aplikacjami, zazdroszczę Ci bo mi aplikacje za nic na świecie nie wychodzą:(
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie,
Witaj Ulciu :)
OdpowiedzUsuńMnóstwo piękności u Ciebie. Fartuszki tylko DO OZDOBY, szkaradnica zupełnie niesamowita a misie słodkie bardzo...
Podziwiam!
Serdeczności posyłam :*